Agnieszka Salamon

galeriaWiersz jest zawsze jakimś rozebraniem się. Z siebie do siebie. Rozebrać się do wiersza to gorzej niż rozebrać się publicznie, bo pokazujesz światu to, co masz w środku,
w emocjach, górnolotnie mówiąc w duszy. A czasem wchodzisz w role, zakładasz maski, niestety czytelnicy mają skłonność do utożsamiania podmiotu lirycznego
z autorem, świadomość tego nie jest przyjemna. Poza tym wiersze przeszkadzają w życiu, wciskają się tam, gdzie powinno być mrówcze zabieganie o codzienność. Wadzą.

Ale są, nawet gdy milczę dzieją się we mnie.

Zawodowo: uczę języka polskiego, co jest moją pasją i źródłem radości. Prywatnie: jestem mamą najwspanialszej córki świata, która jest dla mnie wszystkim. Do życia potrzebuję sporej dawki ciszy. Tej samej, z której zrodziła się moja skłonność do słów.

 

osobność

Dotykamy  się powierzchniami samotności. Szklany zgrzyt.

Kanciaści, kwadratowi, szorstcy. Papierowi.

Na  dłoniach układamy cieniutkie słowa. Wyziębłe.

Zlizywanie osobności z szyb. Resztek  ściekającej mgły.

Zamknięcie w.

 

w jakichś

i co że nasze szczoteczki śpią w jednym kubeczku

i co że nie osobno

przecież to jeszcze o niczym

przecież to tylko ironia

wkładam sweter ten stary

 ten sprany

dzień z rzędu tych samych

 tych spranych

patrzę na  włosy rozsypane w lustrze

niewykluczone że

mogłabym być całkiem różowa i prosta

w jakichś innych niespranych

w jakichś innych prostych

nie danych mi życiach

***

rude iskry

gdy gładzisz mnie po nagich opuszczonych słowach

samotność jak ból zęba na chwilę przytłumiona

z rzeczy które chciałabym jeszcze tylko ta

 spotkać człowieka

[ i żeby mnie później nie bolał]

 

do wtedy

myślałam

świat jest z pluszu

z ciepłych oparów zupy

z dobrych popękanych dłoni

są w nim ludzie

miękcy i złotawi w spojrzeniu

jak tęczówki mamy

myślałam że świat jest z wełny

jak szalik biegnący wokół szyi

prostymi ściegami

i nie dałam wiary wychodząc w ostrą twardą noc

w monety oczu w lód w stal

do wtedy

***

jest pusto

kiedy pękają we mnie wiersze

Młode czereśnie na deszczu ciszy

 

wiersz poważny( ale tylko trochę)

żyć z wierszami na sumieniu

rozkładać przed miastem nogi metafor

miasto leży jak kłoda

warsztaty stukają

ulice płyną po nic donikąd

ja moja droga muszę iść co rano po bułki

mleko

zakładać twarz jak miasto żadną

ja moja droga muszę wyglądać nijak

oczy przechodniów są czujne jak pieski

ja muszę istnieć w stopniu niewystawanym

jak biały mankiet z czarnego rękawa

ja muszę chodzić spać przed północą

wstawać przed szóstą

ja moja droga jestem poważna

tłumaczyć się z przenośni?

po co mi to

ja rodzę obiady w bólach zmęczone dni z ramion staczam

czasem tylko chcę nie przegapić pierwszych płatków śniegu

( jeden raz całują tak zimno)

ja żyję prosto

czasem tylko mam skrzywienie w kierunku wiersza

 

albo

albo to

gdy rozpłakałam ci się w piwo

bo nagle paru ludzi pogłaskało mnie po włosach

a ja nie jestem przyzwyczajona

albo to

kominek rozdający ciepło

niebieska noc po śniegu

słona

płaczę tylko gdy jest mi dobrze

bo wszystko jest za mocne

zostawia we mnie odciski

zostawia słowa

 

narodzeniowy

moje Boże Narodzenie ma zimne żarówki

kostki lodu w ustach

zajączki kolęd porzuconych na śniegu

a ludzie są ze szronu

trzaska pod nimi wiara jak sucha gałązka

przybiegniesz esemesem z cukrem życzeń

sypanych na oślep

będziemy się dusić sobą w oparach bigosu

udając gloria

nie porodzimy nawet miejsca na kołyskę

Czerwiec 2018
poniedziałek wtorek środa czwartek piątek sobota niedziela
28 maja 2018 29 maja 2018 30 maja 2018 31 maja 2018 1 czerwca 2018 2 czerwca 2018 3 czerwca 2018
4 czerwca 2018 5 czerwca 2018 6 czerwca 2018 7 czerwca 2018 8 czerwca 2018 9 czerwca 2018 10 czerwca 2018
11 czerwca 2018 12 czerwca 2018 13 czerwca 2018 14 czerwca 2018 15 czerwca 2018 16 czerwca 2018 17 czerwca 2018
18 czerwca 2018 19 czerwca 2018 20 czerwca 2018 21 czerwca 2018 22 czerwca 2018 23 czerwca 2018 24 czerwca 2018
25 czerwca 2018 26 czerwca 2018 27 czerwca 2018 28 czerwca 2018 29 czerwca 2018 30 czerwca 2018 1 lipca 2018
Ibuk
Zapraszamy do wirtualnej czytelni
Ibuk
Artyści
ziemi olkuskiej
PBW
Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka w Krakowie